1 (19) 2004

Ciało

KUP NUMER

Spis Treści

Dodatek teofila

    Philospohia viva teofila

      Spory, dyskusje, polemiki teofila

        Rozmowa teofila

        Ankieta teofila

          Artykuły teofila

          • Zmartwychwstanie ciał — problem filozoficzny? Kard. Georges Cottier OP
          • Cielesny człowiek i ludzki duch Marian Grabowski
          • Zmysłowa miłość Boga Wojciech Jędrzejewski OP
          • Jak kochać? George Weigel
          • Ciało sakramentem ducha Jan Andrzej Kłoczowski OP
          • Ciało liturgii Tomasz Grabowski OP
          • Asceza, czyli jak wybrać życie potężne, proste, oczywiste Michał Zioło OCSO
          • Metody świadomości ciała w pracy aktora Bogusław Parchimowicz OP

          Horyzonty teofila

          • O łakomstwie Nil Synajski
          • Joga – droga zbawienia czy odprężenia? Tomasz Mariański OP
          • Zapomniany uczeń Husserla Wojciech Surówka OP
          • Historia modlitwy różańcowej Bogusław Kochaniewicz OP

          Dominikalia teofila

            Wykład teofila

            • Konferencja dla braci dominikanów Michał Zioło OCSO

            Poezja teofila

              inne

              Kiedy Pan posłał świętego Dominika do swojego Kościoła pierwszym z czym zetknąć się miał nowy Kaznodzieja była niewierność Tajemnicy Wcielenia. Paradoksem ówczesnego czasu była wiara wielu, która przeciwstawiała radykalizm Ewangelii szacunkowi należnemu materialnej i cielesnej części Bożego stworzenia. Katarzy, albigensi i wszyscy, którzy zawierzyli starej, manichejskiej tradycji poniżania ciała i materii cierpieli na ślepej drodze ucieczki przed Wcielonym Bogiem. Uciekali od żłobka Dzieciątka Jezus, cielesnych cierpień Pana na drodze krzyżowej i przed samymi sobą, jako ludźmi z krwi i kości. Drogi ucieczki prowadziły w dwóch przeciwnych kierunkach. Jedni zabijali się nieludzką ascezą grzesznego z definicji ciała, inni wpadali w wir rozpusty, bo nie da się przecież znieważyć czegoś, co nie ma wartości. Na ten czas Pan dał Kościołowi dwóch wielkich świętych Dominika i Franciszka. Jeden głosił radykalizm Ewangelii Wcielenia, drugi kochał całe Boże stworzenie – słońce i gwiazdy, wilki i ptaki a Tego, w którym wszystko i przez którego wszystko zostało stworzone umieścił w Bożonarodzeniowej szopce, wśród całego materialnego świata od gwiazd poczynając na osiołku kończąc.

              Później był Kartezjusz i zupełnie zgubiliśmy łączność między ciałem a umysłem. Być może dlatego tak trudno jest nam znaleźć też to, co łączyć ma ciało i naszego ducha.

              Żyjemy osiemset bez mała lat po katarach i albigensach, ale z ciałem ciągle sobie nie radzimy. Czym jest ten Boży dar, z którego tak trudno jest nam w pełni korzystać?

              Gerard des Lauriers pisał kiedyś, że jeśli prawdą jest, iż Bóg wyświadcza człowiekowi wielką łaskę zwracając się do niego takim, jakim człowiek jest, to trzeba dodać, że Bóg żąda od człowieka wiele wzywając go, żeby był w pełni i doskonale sobą – jako duch i ciało. Jak być sobą w swej cielesności i jak w niej właśnie być posłusznym Stwórcy i Odkupicielowi, który stworzył i przyjął nasze ciało? Postawienie tego pytania jest jedynym celem tego numeru Teofila, który mamy przyjemność oddać w Wasze ręce.

              KUP NUMER