Instrukcja wyjmowania belki z oka i zbierania skarbów


  • Marzec 03, 2019
Share this :   | | | |
Instrukcja wyjmowania belki z oka i zbierania skarbów

P

ierwsze co mi się nasuwa na myśl, kiedy słyszę o belce w oku z dzisiejszej Ewangelii to: „zajmij się sobą, nie innymi”.
Ale Chrystus nie mówi przecież, żeby w ogóle nie wyjmować drzazgi z oka brata, ale że aby móc wyjąć drzazgę z oka brata, najpierw należy usunąć belkę ze swojego oka. Najpierw należy przyjąć Bożą łaskę. Przemienić się, żeby móc popatrzeć dobrym okiem na drugiego człowieka. Wyjąć belkę ze swojego oka, czyli przejrzeć i stać się zdolnym popatrzeć na innego tak, jak patrzy Bóg, czyli z miłością. Dopiero w takim stanie kiedy widzimy dobrze, mamy w sobie delikatność płynącą z miłości, żeby powiedzieć: Pozwól, że ci pomogę, bo widzę, że coś cię uwiera.

Wspomniane wyjmowanie belki ze swojego oka nie może być tylko naszym dziełem. Łatwo sobie wyobrazić, że w tak niekomfortowej sytuacji (belka w oku!) byłoby raczej trudno poradzić sobie samemu. Nasze niedomaganie wymaga otwarcia się na Boże miłosierdzie. Przyjmowanie Bożej miłości, skutkuje tym, że sami zaczynamy kochać. Jeśli damy sobie wyciągnąć belkę z oka, będziemy zdolni przychodzić z pomocą braciom. To jednak nie dzieje się natychmiast. Otwieranie się na Bożą miłość jest procesem trwającym całe życie. Trzeba zgodzić się na rolę ucznia, który, jak mówi dzisiaj Jezus, nie przewyższa swojego nauczyciela. Uczenie się wymaga czasu, tak jak wymaga go wzrastanie drzewa. Psalm 1. mówi, że człowiek sprawiedliwy jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie.
Wszyscy wiemy, że drzewo potrzebuje wody, że się odżywia czerpiąc minerały z gleby. Jednak kiedy się je rozetnie, widzimy tylko drewno, o którym nie bylibyśmy skłonni sądzić, że może być życiodajne. Ono rośnie powoli i niedostrzegalnie. Jest w stanie wydać całe mnóstwo owoców, o ile tylko da mu się na to czas i warunki.

Czas jest również ukrytym bohaterem innego przykładu Jezusa z dzisiejszej Ewangelii, mianowicie skarbca. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa rzeczy dobre, a zły człowiek – rzeczy złe. Skarbca nie zdobywa się z dnia na dzień (chyba, że się wygrało na loterii, ale to dosyć rzadkie przypadki). To, że ktoś ze skarbca wyjmuje dobre, cenne rzeczy, oznacza, że wcześniej musiał je tam umieścić. Budowanie zapasów, gromadzenie majątku, wymaga czasu. Podstawową zasadą oszczędzania jest zwracanie uwagi na małe kwoty.
Składanie „grosza do grosza” skutkuje dopiero po pewnym czasie. Stale towarzyszy nam pokusa, że tak drobna kwota (jeśli oszczędzamy pieniądze) lub tak krótki odcinek czasu (jeśli oszczędzamy czas), nie zrobi nam różnicy. Ale przecież dobrze wiemy, że jeśli odpuszczanie sobie w drobnych sprawach staje się naszym nawykiem, nie dojdziemy nigdy do zamierzonego celu (od jednego pączka jeszcze nikt nie przytył). Jednak nie należy się oszukiwać. Wyłącznie to, co będziemy codziennie wkładać do skarbca naszego serca, będzie stanowiło treść naszego życia i będziemy to mogli dać innym. Starajmy się więc codziennie po trochu przyjmować Bożą i ludzką miłość.

Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.

autor: Paweł Jamróz OP

Leave a reply