Mój Bóg opuszczony przez Boga


  • Kwiecień 20, 2019
Share this :   | | | |
Mój Bóg opuszczony przez Boga

Z

astanawiałem się wczoraj dlaczego święte Triduum Paschalne jest dla mnie takim dużym przeżyciem i co stanowi o jego wadze dla mnie osobiście. Z pewnością właściwą odpowiedzią jest wskazanie, że celebrowane są podczas tych dni największe i najświętsze tajemnice naszej wiary, oraz że rozbudowana liturgia z pięknym śpiewem stworzy wyjątkowy nastrój skupienia, modlitwy i refleksji. Jednak uświadomiłem sobie, że to, co świadczy o wyjątkowości tych dni dla mnie jest fakt, że przeżywam je jako celebrację bliskiej obecności Chrystusa i ujawnienia się w Nim miłości Boga – mojego Boga.

Święty Jan w prologu swojej Ewangelii mówi o Jednorodzonym Bogu, który pouczył o Ojcu (J 1, 18). To pouczenie o Ojcu, wyjaśnienie jaki jest Ojciec, dokonuje się przez miłość Chrystusa. Miłość „do końca”, oddanie się Ojcu i oddanie się ludziom, aż po przyjęcie niesprawiedliwej kary haniebnej śmierci. Oto, jaki jest mój Bóg. Nie ujawnia się On już w dotykalnym ogniu, w mgle, ciemności i burzy, nie w grzmiących trąbach zwiastujących triumf nad armią nieprzyjaciela, lecz w nowym Pośredniku, którego niesprawiedliwa śmierć woła głośniej i mocniej niż śmierć Abla już nie o pomstę ani o przekleństwo, lecz o przebaczenie i miłość.

Cierpienie jest miejscem, w którym człowiek jest najbardziej samotny. Doświadczenie zła, niesprawiedliwości, śmierci zawsze jest wołaniem o współczucie, o obecność drugiej osoby, miłość. Jezus, Emmanuel – Bóg z nami, wszedł w to najbardziej ludzkie doświadczenie ciemności i opuszczenia i wniósł tam światło – siebie samego, który jest miłością. Nasz Arcykapłan potrafi współczuć naszym słabościom, bo był doświadczony we wszystkim tak jak my, z wyjątkiem grzechu. Łączy On w sobie niedostępną światłość Bóstwa i najciemniejsze doświadczenie człowieczeństwa. Joseph Ratzinger napisał: „Cierpienie jest ostatecznie wynikiem i wyrazem tego, że Jezus Chrystus sięga od bytu w Bogu aż do piekła słów: Boże mój, czemuś mnie opuścił?. Kto tak rozpostarł swą egzystencję, że jest równocześnie zanurzony w Bogu, a zarazem zanurzony w głębi opuszczonego przez Boga stworzenia, ten prawdziwie jest ukrzyżowany. Rozdarcie to jednak utożsamia się z miłością. Jest jej urzeczywistnieniem „do końca” (J 13, 1) i konkretnym wyrazem jej rozległości” (J. Ratzinger, Wprowadzenie w chrześcijaństwo, Kraków 2012, s. 305).

Mój Bóg opuszczony przez Boga – nie objawi mi się w grzmiącej chmurze, ale w cichej miłości aż do końca. Jest mi bliski, bo stał się skazańcem zabitym na przedmieściach.

***

Boże, pełen w niebie chwały,
A na krzyżu — pomarniały, —
Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał,
Żem Cię nigdy nie widywał?

Wiem, że w moich klęsk czeluści
Moc mnie Twoja nie opuści!
Czyli razem trwamy dzielnie,
Czy też każdy z nas oddzielnie.

Mów, co czynisz w tej godzinie,
Kiedy dusza moja ginie?
Czy łzę ronisz potajemną,
Czy też giniesz razem ze mną?


Bolesław Leśmian


autor: Paweł Jamróz OP

Leave a reply