Na tropie Macieja Apostoła


  • Maj 14, 2018
Share this :   | | | |
Na tropie Macieja Apostoła

 

Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał  z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania». 

 

Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili:  «Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce  w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą». I dali  im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów.[1]

 

  1. Wstęp

 

Święty Maciej Apostoł to jedna z najbardziej tajemniczych postaci w Piśmie Świętym, a na pewno  w Nowym Testamencie. Jego imię pojawia się zaledwie dwa razy i to w niezbyt jasnej i zrozumiałej sytuacji, jaką jest losowanie.

 

Żart? A może zawiły i niezrozumiały Boży plan, że na tak ważną funkcję wybiera się kogoś drogą losowania? Kogoś, o kim nic nie wiemy!

 

Kim był ten, który został posłany w miejsce Judasza Iskarioty, by świadczyć o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa? Dokąd poszedł głosić Dobrą Nowinę? Co go spotkało? Jaką śmiercią zginął? Kim był Maciej, który współtworzył Kościół u jego początków?

 

Takich pytań moglibyśmy sobie stawiać dziesiątki albo i setki. W niniejszym tekście postaram się znaleźć odpowiedzi na przynajmniej niektóre z nich albo chociażby rzucić wątłe światło na życie św. Macieja Apostoła – niezwykle ważnej osoby w historii Kościoła.

 

Jedynym pewnym źródłem świadczącym o św. Macieju jest zacytowany wyżej fragment Dziejów Apostolskich. To bardzo niewiele i nic dziwnego, że mało kto do tej pory próbował zgłębić żywot „trzynastego” apostoła. Drobne wzmianki na ten temat znajdujemy u niektórych Ojców Kościoła i pisarzy wczesnochrześcijańskich – św. Klemens Aleksandryjski, św. Hipolit, Euzebiusz z Cezarei, św. Hieronim, św. Epifaniusz z Salaminy, św. Augustyn, Arator, św. Beda Czcigodny, św. Tomasz z Akwinu, Nikefor Kallistos Ksantopulos. Na tysiącach stron komentarzy i pism tych autorów imię Maciej pojawia się tak samo rzadko jak na kartach Biblii. Możemy tylko liczyć, że wzmianki o św. Macieju u Ojców Kościoła opierają się na Tradycji i opisie wydarzeń, który do nich dotarł i jest w nich choć cień prawdy. Jednakże, najwięcej informacji o św. Macieju, często kontrowersyjnych i niepewnych, możemy znaleźć  we wczesnochrześcijańskich pismach apokryficznych.

 

Chciałbym prześledzić fragmenty pism wymienionych autorów, w których pojawiają się wzmianki  o św. Macieju i zastanowić się, czy możemy powiedzieć o nim coś pewnego poza tym, że został dołączony drogą losowania do grona Dwunastu tuż przed zesłaniem Ducha Świętego na apostołów.

 

Na początku zwrócę uwagę na etymologię imienia Maciej. Następnie prześledzę możliwe konotacje  z innymi postaciami biblijnymi. Po czym zbiorę myśli z różnych komentarzy i tekstów i postaram się odpowiedzieć na pytanie: kim był św. Maciej?

 

 

  1. „Dar Jahwe”

 

Maciej to imię teoforyczne (zawiera w sobie imię Boga) pochodzenia hebrajskiego (hebr. מתתיהו, Matatjahu), które oznacza „dar Jahwe”. Septuaginta używa greckiej formy tego imienia Ματθίας.  Ze względu na swój źródłosłów imię to było często mylone z imieniem Mateusz, w Polsce przez długi czas (do XVI w.) obydwa imiona były ze sobą tożsame.

 

Przez to podobieństwo można natrafić na różne, być może błędne, interpretacje u pisarzy wczesnochrześcijańskich, np. Klemens Rzymski (biskup Rzymu w latach 91-101) utożsamia Macieja z Barnabą[2], zaś Klemens Aleksandryjski (150-212) z celnikiem Zacheuszem[3].

 

Arator, łaciński poeta i archidiakon Rzymu z VI w., w swoim dziele De actibus apostolorum, odnosząc się do losowania uzupełniającego grono Dwunastu, określa Macieja mianem „malca Bożego” („Dei parvus”).[4] Owo określenie cytuje później Beda Czcigodny w swoim Expositio in Actus Apostolorum[5].

 

Imieniu Maciej znaczeniowo odpowiadają – polskie Bogdan („dany od Boga”) i Bożydar, greckie Teodor i Doroteusz, rosyjskie Fiodor.

 

  1. Co o Macieju piszą Ojcowie Kościoła?

 

Jak już wcześniej napisałem, nie możemy podać zbyt wielu faktów dotyczących życia św. Macieja. Będziemy musieli zadowolić się pewnymi przesłankami i strzępami niepotwierdzonych nigdzie indziej informacji. Zacznijmy od tego, co o Macieju pisali wczesnochrześcijańscy twórcy począwszy od I-II w., licząc na to, że ich wypowiedzi są najmniej pokryte mitologiczno-legendarną patyną, a kończąc  na komentatorach z VI-VIII w.

 

Najwcześniejszym źródłem wzmiankującym o św. Macieju (poza Dziejami Apostolskimi), do którego udało mi się dotrzeć, są Recognitiones św. Klemensa Rzymskiego. Oprócz wspomnianej już wyżej nieścisłości związanej z imieniem, pisze on w swym dziele, że Barnaba (zwany też Maciejem, którego wybrali  na apostoła w miejsce Judasza) nawoływał ludzi, którzy nie uznają Jezusa, by podchodzili do Niego raczej z miłością niż nienawiścią. Jest to o wiele właściwsze, nawet dla kogoś, kto żyje w niewiedzy i z pewnymi wątpliwościami wobec osoby Jezusa, kochać Go niż nienawidzić.[6]

 

Kolejnym chronologicznie autorem, u którego możemy znaleźć aż siedem odwołań do osoby św. Macieja jest Klemens Aleksandryjski, piszący o nim w swoim dziele: Kobierce (org. Στρώματα).

Kobiercu II autor wspomina o Tradycjach (Παραδόζεις) spisanych rzekomo przez św. Macieja, w których apostoł zachęca do zdziwienia się teraźniejszością. Klemens porównuje tą zachętę do filozofii Platona przedstawionej w Teajtecie, gdzie filozof wykłada, że początkiem upodobania mądrości jest doznanie zdziwienia wobec rzeczywistości.[7] Powołując się również na owe Tradycje (Παραδόζεις) w Kobiercu VII Klemens wręcz cytuje słowa św. Macieja, które zwykł mawiać przy każdej sposobności: „Jeśli sąsiad wybranego męża zgrzeszył, to zgrzeszył też ów wybrany, bo gdyby ten wybrany wiódł życie tak, jak wskazuje Słowo Boże, to jego życie w tak wielkim poszanowaniu miałby sąsiad, że i sam by nie zgrzeszył.8

Kobiercu III autor wspomina o stosunku św. Macieja do ciała, które należy lekceważyć i nie folgować jego pragnieniu rozkoszy, lecz stosować karę. Natomiast duszę należy rozwijać przez wiarę i poznanie. Tłumacz do polskiego wydania w przypisach podaje, że dwuznaczność wynikająca z użycia greckiego słowa παραχρῆζθαι, oznaczającego zarówno nadużywać, jak i lekceważyć, źle traktować, świadczy  o przewrotności gnostyckiej sekty Karpokratesa, powołującej się rzekomo na taką naukę św. Macieja.[8]

 

Nie jest to jedyna sekta gnostycka, która swoje przekonania argumentuje nauczaniem Macieja Apostoła. Klemens Aleksandryjski w Kobiercu VII wymienia jeszcze grupy heretyków założone przez Walentyna, Marcjona czy Bazylidesa.[9]

 

Dość różną od pozostałych informację, odnoszącą się do św. Macieja, umieszcza Klemens w Kobiercu IV. Opisuje w nim pogląd gnostyka Herakleona (uczeń Walentyna, II w.) dotyczący wyznania wiary  i męczeństwa. Według Klemensa ów Herakleon twierdził, że Maciej, tak jak Filip, Tomasz, Lewi czy inni nie miał okazji przed śmiercią publicznie świadczyć o swojej wierze przed jakimś trybunałem, zgromadzeniem, zwierzchnością. Uważa, że takie wyznanie nie jest konieczne do zbawienia. Przede wszystkim liczą się uczynki. Jeśli ktoś żyje zgodnie z Ewangelią, to nawet jak przyszłoby mu zaświadczyć pod groźbą śmierci przed jakimś sądem o swojej wierze, to nie ulega wątpliwości, że taki człowiek to zrobi. Herakleon zgadza się tu z nauką Jezusa[10], jednakże neguje powodzenie zbawienia ludzi, którzy w ostatniej chwili, tuż przed zapadnięciem wyroku śmierci skazującego na męczeństwo, zdobywają się na heroizm i wyznają swoją wiarę w Jezusa pomimo, że ich dotychczasowe czyny o tym nie świadczyły.[11] Klemens stara się wykazać  i sprostować błąd w myśleniu Herakleona, ale nie jest to temat naszych rozważań. Dla nas istotna jest informacja, że św. Maciej niekoniecznie poniósł śmierć męczeńską za wiarę[12].

 

Żyjący w latach 170-235 św. Hipolit również odnotowuje powoływanie się na naukę św. Macieja przez Bazylidesa i jego ucznia Izydora. Rzekomo uważali oni, że Maciej miał im przekazać sekretne słowa, które usłyszał od Zbawiciela. Co to za słowa i czy ich przekazanie miałoby mieć miejsce jeszcze za życia Jezusa, czy w jakiejś wizji po Jego śmierci, tego już nikt nie zaznacza. Hipolit dyskredytuje tutaj naukę Bazylidesa, która miała być oparta na jakieś tajemnej wiedzy przekazanej Maciejowi, o której nikt inny poza nim nie słyszał.[13]

 

Euzebiusz z Cezarei w swojej Historii kościelnej kilkukrotnie wspomina o Macieju Apostole. Zazwyczaj ostrożnie nie stwierdza nic nowego, czego nie da się wyczytać w Dziejach Apostolskich, że Maciej dołączył do grona Dwunastu drogą losowania[14], czy że był jednym z uczniów Jezusa[15].

 

Nową rzeczą, o której pisze Euzebiusz, jest fakt, że heretycy posługiwali się zbiorem EwangeliiDziejów, których autorstwo przypisywali m.in. Maciejowi (obok Piotra, Tomasza, Andrzeja, Jana i innych apostołów). Dodaje też, że nikt nigdy w kościelnej tradycji tych pism nie traktował jako autentycznych, gdyż ich treść  i zawarte w nich myśli i zasady mocno odbiegają od rzeczywistej prawowierności, „toteż nie powinno się ich nawet zaliczać do pism nieautentycznych, lecz należy je całkowicie odrzucić jako niedorzeczne  i bezbożne.”17

 

Powołując się na Klemensa Aleksandryjskiego, Euzebiusz przedstawia, przytaczany już wyżej przeze mnie, rzekomy stosunek św. Macieja do ciała.[16]

 

Św. Epifaniusz z Salaminy, biskup z Cypru żyjący w latach 315-403, w swoim dziele przeciw herezjom Panarion wymienia tylko jednokrotnie św. Macieja jako tego, który dołączył do grona Dwunastu na miejsce Judasza Iskarioty przed diakonami i innymi uczniami powołanymi do głoszenia Dobrej Nowiny.[17]

 

Zaś żyjący w XIII w. grecki historyk Nikefor Kallistos Ksantopulos podaje w swoim dziele Ecclesiasticae Historiae, że obszarem apostolstwa św. Macieja miała być Judea lub Etiopia, gdzie poniósł śmierć męczeńską.[18]

 

  1. Maciej Apostoł a biblijny Jonasz?

 

Uważnie czytając polski przekład Biblii Tysiąclecia, można zauważyć, że redaktorzy przypisów odnoszą fragment z Księgi Jonasza, gdzie marynarze rzucają losy, by dowiedzieć się, kto jest winny rozpętania się straszliwej burzy na morzu[19] do fragmentu opisującego wybór Macieja do grona apostołów[20]. Czy jest  to jakaś wskazówka, która może nam coś więcej powiedzieć o tajemniczym apostole? Czy należy identyfikować te dwie postacie ze sobą i w sposób alegoryczny doszukiwać się jakichś podobieństw między nimi?

 

Rzeczywiście, jeśli otworzymy Septuagintę, znajdziemy w tych dwóch miejscach identyczne zdania  w języku greckim: καὶ ἔπεσεν ὁ κλῆρος ἐπὶ Ἰωνᾶν – a los padł na Jonasza[21]; καὶ ἔπεσεν ὁ κλῆρος ἐπὶ Ματθίαν – a los padł na Macieja[22],[23]. Również Wulgata używa tych samych sformułowań odnośnie Macieja i Jonasza („et cecidit sors super Jonam[24] oraz „et cecidit sors super Mathiam[25]).

 

Jeżeli przyjęlibyśmy, że taka zbieżność nie jest przypadkowa, otwierałoby to ogromne możliwości interpretacyjne. Należy jednak zachować powściągliwość i pamiętać, że Księga Jonasza została oryginalnie napisana w języku hebrajskim, a Dzieje Apostolskie w greckim. Nasze zapędy powinna  też ostudzić wypowiedź św. Hieronima, który jako jedyny z Ojców Kościoła komentuje tę zależność:  „Nie powinniśmy od razu pod wpływem tego przykładu wierzyć losom ani też łączyć go z wydarzeniem  z Dziejów Apostolskich (por. Dz 1, 26), gdzie Macieja przez losowanie wybrano na apostoła; wyjątkowe zdarzenia jednostkowe nie mogą tworzyć prawa powszechnego.[26]

 

Również św. Beda Czcigodny w swoim komentarzu do Dziejów Apostolskich powtarza za św. Hieronimem tę opinię, że nie należy się sugerować ową zbieżnością zdań przy interpretowaniu tych dwu fragmentów Pisma Świętego.[27]

 

  1. „A los padł na Macieja”[28]

 

Jak pokazałem we wcześniejszej części tekstu nie ma wystarczających powodów, by łączyć ze sobą wybór Jonasza i Macieja drogą losowania. Jednakże możemy zadać sobie pytanie, czy sam fakt losowania może nam powiedzieć coś więcej o osobie tego apostoła?

 

Losowanie było dość powszechną formą odczytywania woli Bożej w StarymNowym Testamencie: Urim  i Tummim[29], wybór Saula[30], sąd Boży nad Jonatanem[31], sąd Boży nad Akanem[32], podział ziemi Izraela[33], wybór kapłana Zachariasza do posługi w świątyni[34].

 

Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej przygląda się kwestii losowania i zastanawia się, czy jest ono dozwolone.[35] Akwinata powołuje się na powyższe przykłady i stwierdza, że skoro Pismo Święte opowiada o świętych, a oni posługiwali się losowaniem, by poradzić się Boga, to powinno być ono dozwolone. Powołuje się przy tym na słowa psalmu „W ręku Twoim losy moje38. Św. Tomasz wyróżnia trzy rodzaje losowań: rozdzielcze, doradcze i wróżebne, określa również, które z nich i kiedy są dopuszczalne  lub surowo wzbronione ze względu na swą zabobonną i grzeszną naturę.

 

Akwinata komentuje również wybór Macieja do grona Dwunastu[36], powtarzając za Bedą Czcigodnym: „Macieja przed zstąpieniem Ducha Świętego powołano przez losowanie, gdyż nie było jeszcze pełni darów tegoż Ducha w Kościele. Natomiast siedmiu diakonów powołano przez wybór dokonany przez Apostołów spośród uczniów.[37]

 

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć. Bez wyboru Macieja nie zostałaby zachowana symboliczna liczba dwunastu apostołów, odwołująca się do dwunastu pokoleń Izraela i apokaliptycznych dwunastu sędziów. Wzmiankują o tym zarówno św. Augustyn[38], św. Beda Czcigodny[39], św. Tomasz  z Akwinu[40].

 

  1. Maciek w krainie ludożerców[41]

 

Istnieje niewielka ilość tekstów apokryficznych dotyczących św. Macieja, zachowanych do naszych czasów. Wśród nich są fragmenty tzw. Ewangelii Macieja, która prawdopodobnie jest tożsama ze wspominanymi wyżej Tradycjami. Ponadto zachowały się dwa opowiadania: Dzieje Andrzeja i Macieja w krainie ludożerców oraz Arabska Modlitwa Maryi Dziewicy w Batr’os.45 Zarówno pierwszy, jak i drugi utwór zawiera niewiele informacji o Macieju i bardziej skupia się to na Andrzeju, to na Maryi.

 

Dzieje Andrzeja i Macieja w krainie ludożerców opowiadają o rozdziale obszarów ewangelizacji poszczególnym apostołom. Maciej wylosował, że ma udać się do krainy ludożerców. Po tym jak dotarł  do jednego z miast w tej krainie, został pochwycony, oślepiony, podano mu magiczny zwodniczy napój  i wtrącono do więzienia na trzydzieści dni, po których miał być wydany na pożarcie przez okrutnych kanibali. Dzięki modlitwie magiczny napój nie przemienił serca i umysłu apostoła, a Pan wejrzał  na  utrapienie swojego sługi, przywrócił mu wzrok i polecił, żeby zachował odwagę i nie lękał się, bo nie zginie z ręki okrutników. Bóg zapowiedział Maciejowi, że wyśle mu na ratunek apostoła Andrzeja. Maciej usiadł w celi z zamkniętymi oczami i śpiewając psalmy czekał na ratunek. W dalszym ciągu opowiadania Bóg ukazuje się Andrzejowi i posyła go z misją ratunkową do kraju ludożerców. Andrzej wyrusza ze swoimi uczniami i po wielu przygodach na morzu i lądzie dociera do miejsca niedoli Macieja. Mocą modlitwy Andrzej kładzie trupem strażników więziennych i wyswobadza swojego towarzysza z niewoli na trzy dni przed wyrokiem, tak jak to zapowiedział Pan. Po wyprowadzeniu Macieja i innych skazańców z więzienia, Andrzej nakazał chmurze, by zabrała Macieja wraz z uczniami, którzy z nim przybyli, i złożyła ich na górze, gdzie miał nauczać Piotr. W tym miejscu kończy się opowiadanie o Macieju, a dalszy ciąg opowiadania opisuje historię nawrócenia miasta ludożerców przez Andrzeja.[42]

 

Arabska Modlitwa Maryi Dziewicy w Batr’os zawiera bardzo podobną historię Macieja, który przykuty łańcuchami cierpi niewolę i czeka na rychłą, aczkolwiek powolną śmierć przez pożarcie przez syna władcy miasta Batr’os. W tym opowiadaniu ów syn jest jedynym ludożercą. Bóg na pomoc apostołowi wysyła Maryję, matkę Jezusa, na świetlistej chmurze, która przenosi ją z Jerozolimy do odległego nieznanego miasta Batr’os. Tam Maryja spotyka pewną płaczącą kobietę, która opowiada jej historię Macieja. Tutaj pojawia się pewna nieścisłość w tekście, gdyż owa staruszka opisuje, że Maciej uniknął wtrącenia  do więzienia, zabrany przez chmurę nie wiadomo gdzie. Kobieta czekała na powrót Macieja, gdyż wierzyła, że jest on w stanie uzdrowić jej opętanego syna. Ostrzega również Maryję, by była ostrożna  i by z powodu wyznawania imienia Jezusa nie została wtrącona do więzienia. Maryja pociesza niewiastę  i poleca jej syna swojemu Synowi, a On go uwalnia od władzy szatana. Następnie Matka Boża udaje się  do więzienia i w cudowny sposób uwalnia wszystkich więźniów. Nie ma jednak wśród nich Macieja,  po którego została posłana. Wyswobodzeni ludzie zaczynają głosić na ulicach miasta chwałę Boga.  Do władcy miasta – Macedoniusza, dociera wiele opisów niesłychanych wydarzeń, które zaczęły się dziać w mieście (wszystko co było z żelaza – kajdany, zasuwy, łopaty, nawet brzytwa cyrulika uległy roztopieniu). Ponadto syn władcy został wydarty mocy ciemności i głosząc chwałę Boga Macieja, powiedział swojemu ojcu, jak to został uwolniony od kanibalizmu. To wszystko działo się za wstawiennictwem Maryi. Po czym Matka Boża pokornie zaczęła modlić się do swojego Syna i opowiadać mu, że nie znalazła apostoła,  po którego została wysłana. W tym momencie, za sprawą modlitw Maryi, zjawił się Maciej na tajemniczej chmurze. Zdziwiony zaczął ją wypytywać, co się wydarzyło, że nagle całe miasto uwierzyło w Jezusa Chrystusa. Maryja opowiedziała wszystko co się działo pod nieobecność Macieja, a na koniec zanosi  do Pana niezwykłą modlitwę, pod koniec której Jezus objawia się również Maciejowi. Po czym następuje kilka kolejnych cudów i całkowite zniszczenie mocy szatana w Batr’os. Na koniec całe miasto wyznaje wiarę w jedynego Boga, Maryja na świetlistej chmurze wraca do Jerozolimy, a św. Maciej zostaje  w mieście, by nauczać i chrzcić jego mieszkańców.[43]

 

  1. Podsumowanie

 

Co teraz wiemy o Macieju Apostole? Na pewno został wybrany drogą losowania na miejsce Judasza  tuż przed zesłaniem Ducha Świętego, by uzupełnić grono Dwunastu i został posłany, by głosić Dobrą Nowinę. Jego osoba musiała intrygować również ludzi w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, którzy wykorzystując tajemniczą atmosferę z nim związaną, niestety, wykorzystali ją tworząc gnostyckie sekty. Możliwe, że głosił Ewangelię w Etiopii i tam poniósł męczeńską śmierć, ale równie prawdopodobne jest  to, że został w Judei i zmarł w sposób naturalny. Może… to słowo mogłoby tu paść jeszcze wielokrotnie.  Ale najważniejszą rzeczą, jaką daje nam św. Maciej Apostoł jest to, że Bóg chce posłużyć się każdym i nie jest dla Niego istotne kim jesteśmy, skąd pochodzimy, co do tej pory robiliśmy, chce byśmy byli takim „darem” od Niego dla świata, w którym żyjemy.


 

[1] Dz 1, 21-26, wszystkie cytaty biblijne wg Biblii Tysiąclecia, Poznań 2002.

[2] Zob. Clementis Romani, Recognitiones, Lipsk 1838, s. 52.

[3] Zob. Klemens Aleksandryjski, Kobierce, t. 1-2, 4.6.35.2, przeł. J. Niemierska-Pliszczyńska, Warszawa 1994 s. 316; (org. Σηρώμαηα); autor, być może błędnie, używa w kilku innych miejscach tego samego greckiego słowa Μαηθίαν na określenie Macieja i osoby utożsamianej z Zacheuszem.

[4] Zob. Arator, De actibus apostolorum, 60-61.

[5] Zob. Beda Venerabilis, Expositio in Actus Apostolorum, [w:] Patrologiae Latinae, 92. red. J.-P. Migne, Turnhout 1985, 945 B.

[6] Zob. Clementis Romani, Recognitiones, Lipsk 1838, s. 52.

[7] Zob. Klemens Aleksandryjski, Kobierce, t. 1-2, 2.9.45.4, przeł. J. Niemierska-Pliszczyńska, Warszawa 1994, s. 160. 8 Zob. tamże, 7.13.82.1, s. 284.

[8] Zob. Klemens Aleksandryjski, Kobierce, t. 1-2, 3.4.26.3, przeł. J. Niemierska-Pliszczyńska, Warszawa 1994, s. 243-244.

[9] Zob. tamże, 7.17.108.1 (s. 307).

[10] Zob. Łk 12, 8-9, Mk 8, 38, Mt 10, 32, Łk 12, 11.

[11] Zob. Klemens Aleksandryjski, Kobierce, t. 1-2, 4.9.71.3, przeł. J. Niemierska-Pliszczyńska, Warszawa 1994, s. 335-338.

[12] W niezbyt licznej ikonografii św. Maciej Apostoł jest przedstawiany z toporem, co mogłoby wskazywać na jego męczeńską śmierć, np. poligrafia na ścianach w XIII-wiecznym kościele w Othem (Gotlandia, Szwecja).

[13] Zob. Hippolytus, The Refutation of All Heresies, przeł. J. H. MacMahon, [w:] Ante-Nicene Fathers, 5, red. A. Roberts, J. Donaldson, Massachusetts 1999, s. 103.

[14] Zob. Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna, III, 39, 10, przeł. A. Caba, Kraków 2013, s. 215.

[15] Zob. tamże, I, 12, 3, s. 65; II, 1, 1, s. 79. 17 Tamże, III, 26, 6-7, s. 189.

[16] Zob. Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna, III, 29, 4, przeł. A. Caba, Kraków 2013, s. 195.

[17] Zob. Epifaniusz z Salaminy, Panarion, 20A 4.2-4.5, przeł. M. Gilski, Kraków 2015, s. 173-175.

[18] Zob. Nicephorus Callistus Xanthopulus, Ecclesiasticae Historiae, 866 A, [w:] Patrologiae Graece, 145, red. J.-P. Migne, Turnhout 1978.

[19] Zob. Jon 1, 7.

[20] Zob. Dz 1, 26.

[21] LXX, Jon 1, 7.

[22] LXX, Dz 1, 26.

[23] Zob. Dzieje Apostolskie: wstęp, przekład z oryginału, komentarz, [w:] Pismo Święte Nowego Testamentu w 12 tomach, 5,  red. E. Dąbrowski, Poznań 1961, s. 233.

[24] Wulg. Jon 1, 7.

[25] Wulg. Dz 1, 26.

[26] Hieronim, Komentarz do Księgi Jonasza, przeł. L. Gładyszewski, [w:] Źródła myśli teologicznej, 8, Kraków 1998, s. 98.

[27] Zob. Beda Venerabilis, Expositio in Actus Apostolorum, 945 B, C, [w:] Patrologiae Latinae, 92. red. J.-P. Migne, Turnhout 1985.

[28] Dz 1, 26.

[29] Zob. Prz 16, 33.

[30] Zob. 1 Sm 10, 20nn.

[31] Zob. 1 Sm 14, 40nn.

[32] Zob. Joz 7, 14. 16-18.

[33] Zob. Joz 14, 2.

[34] Zob. Łk 1, 7.

[35] Zob. S. Th. II-II, q. 95, a. 8. 38 Ps 30, 16.

[36] Zob. S. Th. II-II, q. 95, a. 8.

[37] S. Th. II-II, q. 95, a. 8; Beda Venerabilis, Expositio in Actus Apostolorum, 945 C, D, [w:] Patrologiae Latinae, 92,  red. J.-P. Migne, Turnhout 1985.

[38] Zob. Augustyn, Homilie na Ewangelie i pierwszy List św. Jana, cz. 1-2, 27.10, 49.8, 50.10, przeł. W. Szołdrski, W. Kania,  [w:] Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy, 15, Warszawa 1977.

[39] Zob. Beda Venerabilis, Expositio in Actus Apostolorum, 944 C, [w:] Patrologiae Latinae, 92. red. J.-P. Migne, Turnhout 1985.

[40] Zob. S. Th. Suppl., q. 89, a. 2.

[41] Zob. cykl książek A. Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego (np. Tomek wśród łowców głów). 45 Zob. Apokryfy Nowego Testamentu. Apostołowie, cz. 2, red. M. Starowieyski, Kraków 2007, s. 939-940.

[42] Zob. Apokryfy Nowego Testamentu. Apostołowie, cz. 1, red. M. Starowieyski, Kraków 2007, s. 250-270.

[43] Zob. Apokryfy Nowego Testamentu. Apostołowie, cz. 2, red. M. Starowieyski, Kraków 2007, s. 941-955.

Leave a reply