O pocałunkach


  • Grudzień 05, 2018
Share this :   | | | |
O pocałunkach

 

O

la. O niej na początku. Pamiętam jak przyszła do mnie do domu i miałem spędzić z nią kilka godzin. Cieszyłem się, chociaż nie wiedziałem co mnie czeka, bo nigdy wcześniej tego nie robiłem. Na początku było dobrze, ale z czasem zrozumiałem, że to nie takie proste. Opieka nad rocznym dzieckiem była dla mnie nowością.

 
Ola była bardzo grzeczna, kiedy jednak zaczynała chodzić obok szklanej ławy w naszym salonie (powiedzmy sobie szczerze – lekko chwiejnym krokiem), narastała we mnie myśl: „A co by było gdyby upadła?”. Doświadczeni rodzice już się tego nie boją (przynajmniej nie w takim stopniu jak licealiści bez młodszego rodzeństwa planujący wstąpić do zakonu). Ostatecznie Ola cała i zdrowa, przeżyła wędrówkę po salonie Susów. Bez krwi. Bez rozbitej głowy. Dzięki Bogu! Jednak nie wszyscy mają tyle szczęścia, czasem dzieci tracą grunt pod nogami. Zdarza się, że mały „ktoś” przewraca się na chodniku i zaczyna płakać. Zazwyczaj wtedy z pomocą przychodzi mama lub tata. Biorą dziecko na ręce. Całują w czoło lub w stłuczone kolano… i cisza. Jak ręką odjął. Przestało boleć.
 

Sekretna moc – Pocałunek!

 

Nie pisałbym o tym, gdyby nie drobna pomyłka jednego z naszych braci. Kiedy modlił się nad dwoma młodymi dominikanami przed tym, jak mieli wygłosić konferencję, przekręcił słowa i zamiast: „Niech Pan włoży swoje słowa w wasze usta” (jak zamierzał) powiedział: „Niech Pan włoży swoje usta w wasze słowa”. Ta pomyłka „chodziła za mną” ponad tydzień, aż w końcu zrozumiałem, jaka ogromna tajemnica kryje się w tym zdaniu. Oświecił mnie fragment w Ewangelii według św. Łukasza. Jawnogrzesznica przychodzi do domu Szymona i całuje stopy Jezusa. Wszyscy widzą te pocałunki. Widzą jej miłość. Jednak… O ile więcej czułości i miłości jest w ustach Jezusa, który mówi: „Odpuszczone… Idź w pokoju”! W nich jest Duch. Moc. Nie tylko słowa. Te usta chwytają za grzeszne serce, uzdrawiają, uspokajają, odpowiadają na pytania, zapełniają pustkę… Dają pocałunek z taką miłością, że serce staje się bezbronne. Nie boi się przewracać! Zaczyna żyć! Ogarnięte przez Ogień!
W końcu (a przecież od zawsze) kochane!

 

***

 

Boże, włóż Twoje usta w nasze słowa, a z odwagą i mocą będziemy głosić.

Amen

 


autor Grzegorz Sus OP

Leave a reply