Oddychać drugim płucem


Wojciech Czwichocki OP

n4_i1

 

 

Tekst o. Wojciecha Czwichockiego jest wprowadzeniem do zamieszczonego w tym numerze tłumaczenia fragmentu książki Basila Krivocheine, poświęconej Symeonowi Nowemu Teologowi.

Symeon

Postać Symeona nie jest zbyt znana polskiemu czytelnikowi, chociaż ukazujące się ostatnio książki dotyczące Modlitwy Jezusowej czy hezychazmu podają bardzo obfite cytaty z jego dzieł i korzystają z jego myśli. 1 Również ks. prof. Wacław Hryniewicz OMI, od lat przybliżający duchową tradycję prawosławia, opublikował krótki artykuł będący szkicem pneumatologii św. Symeona. 2 Mimo to postać świętego, tak ważnego dla zrozumienia duchowości Kościoła Wschodniego i pełnego ujmującego czaru, pozostaje nadal nieznana.

Święty Symeon Nowy Teolog urodził się w 949 roku w Galatei (Paflagonia w Azji Mniejszej). Jego rodzice należeli do wpływowej arystokracji bizantyjskiej. W wieku jedenastu lat wyjeżdża do Konstantynopola, aby tam pobierać nauki, które według zamierzeń ojca miały mu zapewnić wysoką pozycję na cesarskim dworze. Młody Symeon rezygnuje jednak szybko zarówno z dalszej nauki jak i dworskiej kariery. W Konstantynopolu poznaje starca Symeona Pobożnego. Kontakt z ta charyzmatyczną osobowością zostawi ślad w całej jego późniejszej drodze duchowej.

Warto tu przy okazji wspomnieć, jak wielkie znaczenie w duchowości chrześ cijańskiego wschodu posiadają starcy. Dla człowieka szukającego Boga starzec jest tym, który przekazuje uczniowi Słowo Boga. Nie słowa swojej mądrości czy doświadczenia, ale właśnie Słowo samego Boga. Bycie starcem to dar charyzma­tyczny, którego nie można się nauczyć. 3 Instytucja starców ma swoje źródło w doświadczeniach Ojców Pustyni z III wieku, a jej kontynuacją są starcy rosyjskiego odrodzenia duchowego w XIX wieku.

Pod wpływem życia i nauk swojego mistrza Symeon wstępuje do znanego monasteru Studios w Konstantynopolu. Staje się mnichem i przyjmuje imię swego duchowego ojca. W niedługim jednak czasie opuszcza wspólnotę braci w Studios, aby zamieszkać w niewielkim klasztorze św. Mamasa. Życie w wielkim klasztorze niekorzystnie wpływało na jego rozwój duchowy, a w dodatku zabraniano mu praktykowania ascezy pod kierunkiem Symeona Pobożnego. W niedługim czasie zostaje wyświecony na kapłana, a po trzech latach staje na czele klasztoru jako igumen (opat). Jest gorliwym przełożonym, płomiennym kaznodzieją i mądrym doradcą. Jego gorliwość stanie się przyczyna wielu konfliktów. Mnisi od św. Mamasa nie zawsze podzielali gorliwość swojego igumena. Doszło do buntu, mnisi zostali usunięci z monasteru, jednak Symeon umożliwił im powrót do wspól­noty.

Przyczyną drugiego konfliktu były uroczyste obchody ku czci zmarłego Symeona Pobożnego, które zorganizował igumen, mimo że jego duchowy mistrz nie był jeszcze oficjalnie uznany za świętego. Doszło tu do zderzenia dwóch sposobów myślenia o świętości. Z jednej strony stał Symeon przedstawiając znaczenie charyzmatycznej osobowości swojego nauczyciela, w którym dostrzegał działanie Bożego Ducha. Z drugiej zaś metropolita Stefan – człowiek wszech­stronnie wykształcony, ale oddalony od doświadczenia duchowego i gorliwy w przestrzeganiu formalnej ortodoksji. Symeon rezygnuje z pełnienia funkcji igumena, a niedługo potem udaje się na wygnanie. Umiera 12 marca 1022 roku, nie powróciwszy z wygnania.

Dzieła, które pozostawił po sobie święty Symeon są w większości zapisem osobistych doświadczeń Boga. Pierwsza grupę stanowią Katechezy, które wygłosił do swoich braci. Następnie Rozdziały teologiczne, gnostyckie i praktyczne, które są przedstawieniem jego doktryny duchowej za pomocą krótkich rozdziałów (centurie). W Traktatach teologicznych i etycznych zawarł naukę na temat wizji Boga, przebóstwienia człowieka, apathei, doskonałości życia chrześcijańskiego i wartości sakramentów. Najpiękniejsza jednak cześć literackiej spuścizny św. Symeona stanowią Hymny. Autor opisuje drogę przebóstwiema opierając się na własnych doświadczeniach. Kolekcje hymnów rozpoczyna przepiękna inwokacja do Ducha Świętego. Wszystkie zaś jego utwory poetyckie są przykładem połączenia geniuszu teologa z wrażliwością poety. Wreszcie Listy, które Symeon pisał do swoich uczniów i przyjaciół, dopełniają całości tego, co z napisanych przez Świętego dzieł dotarło do naszych czasów.

Święty Symeon Nowy Teolog jest jedna z tych osobowości, które zawsze powodowały napięcia między elementem instytucjonalnym i charyzmatycznym Kościoła. Fakt uznania w Kościele bizantyjskim świętości człowieka reprezentującego tak osobistą, formę pobożności jak Symeon, przełamuje stereotypowe poglądy o skostnieniu i sztywności tradycji tego Kościoła. 4 O ile potwierdzenie jego świętości nie jest tak nieoczekiwane jak mogłoby się wydawać, o tyle nadanie mu tytułu Teologa może budzić uzasadnione zdziwienie.

Nowy Teolog

W tradycji Kościoła wschodniego tylko trzej święci noszą przydomek Teologa: Apostoł Jan, autor czwartej, najbardziej mistycznej ewangelii, św. Grzegorz z Nazjanzu, twórca hymnów opiewających Trójcę Święta i wreszcie św. Symeon, charyzmatyczny mnich opisujący w pięknej poezji mistyczne zjednoczenie z Bogiem.

Czym wobec tego jest teologia dla wschodniego chrześcijaństwa i jaka role pełnia w niej teologowie? W obiegowych opiniach znaleźć można dwie sprzeczne ze sobą tendencje. Po pierwsze: prawosławie postrzegane jest przede wszystkim jako Kościół Tradycji. Sama zaś Tradycja rozumiana bywa jako zespół sztywnych i skostniałych poglądów, które nie zmieniają się ani nie ewoluują od czasów pierwszych siedmiu soborów ekumenicznych. Według tego poglądu teologia byłaby zakonserwowanym zbiorem starożytnych dogmatów, nie liczyłaby się ze zmieniającymi się czasami oraz nie dostrzegała nowych problemów, przed którymi staje człowiek wierzący.

Z drugiej jednak strony wiadomo, że teologowie wschodniego chrześcijaństwa cieszą się duża wolnością w swoich poszukiwaniach, co często uważane jest za przejaw swoistej anarchii czy też braku specjalnej troski o spójność teologicznego przekazu. Jak wiadomo, prawosławie nie zna Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, zaś sfera jego dogmatycznych orzeczeń zamyka się wraz z potępieniem ikonoklazmu na Soborze Nicejskim II w 787 roku. Dotyczy wiec przede wszystki m rozstrzygnięć trynitarnych i chrystologicznych. Natomiast sfera theologumena jest niezwykle szeroka, mieszcząc w sobie bardzo różne rozwiązania teologiczne. 5 Żeby jednak zrozumieć, czym naprawdę jest teologia dla chrześcijańskiego wschodu, trzeba najpierw odpowiedzieć na pytanie o cel, jaki ona sobie stawia.

Już samo spojrzenie na trzech największych teologów powinno skłonić nas do refleksji. Żaden z nich nie jest twórcą jakiejś teologicznej szkoły czy też systemu, żaden z nich nie napisał syntezy teologicznej w rodzaju zachodnich sum. Co więcej, pozostawiona przez nich spuścizna daleka jest od ścisłości, której wymagalibyśmy od tęgo rodzaju dzieł, a subiektywność spojrzenia prowokuje do podejrzliwości, czy rzeczywiście odzwierciedlają one dokładnie nauczanie Kościoła, czy też raczej są swobodną refleksja świętych, ale niekoniecznie precyzyjnie wyrażających się teologów.

Bo też celem teologii, w rozumieniu wschodnim, nie jest tworzenie oszałamiających syntez czy systemów. Prawdziwa teologia to poznanie Boga Żywego – nie pojęć o Bogu, ale samego Boga. Człowiek poznaje świat przez umysł i rozum. 6 Rozum znajduje się w mózgu i dzięki logicznym zasadom sprzeczności i tożsamości formalnej poznaje świat w jego wielości. Natomiast umysł ma swoją siedzibę w sercu (duchowym centrum osoby) i będąc otwarty na łaskę poznaje to, co dla myśli dyskursywnej jest niedostępne. To właśnie umysł dzięki doświadczeniu, „poczuciu Boga” umożliwia prawdziwe poznanie, czyli prawdziwą teologię. Teologia spisana w księgach jest wiec albo zapisem doświadczenia Boga, albo wypływającym z doświadczenia opisem drogi, która prowadzi do prawdziwego poznania Boga. Teologia w ścisłym tego słowa znaczeniu to kontemplacja Trójcy Świętej. 7 Wszystko w nauczaniu Kościoła czy orzeczeniach dogmatycznych zmierza do tego, aby pomóc człowiekowi w osiągnięciu celu, doprowadzeniu go do prawdziwej teologii. Spory dogmatyczne pierwszych siedmiu soborów, jakkolwiek mogą się wydawać nic nie znaczącymi kłótniami o rzeczy nie mające związku z życiem, dla Ojców były zawsze sporami o to, co najistotniejsze: o możliwość lub niemożliwość doświadczenia Boga.

Także liturgia jest miejscem specyficznie „teologicznym”. Zasada lex orandi, lex credendi ma na wschodzie swoje szczególne znaczenie. Każda prawda teolo­giczna, aby mogła być uznana w Kościele, musi mieć swoje odzwierciedlenie w kulcie. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze liturgia, dzięki sprawowanym sakramentom, uświęconej przestrzeni oraz ikonom, jest miejscem doświadczenia Boga, czyli źródłem teologii. Po drugie, jeżeli brakuje obecności w kulcie, istnieje podejrzenie, że dana prawda teologiczna pochodzi od człowieka, a nie od Boga, gdyż nie karmi ona wtedy Kościoła, nie udziala mu życia i jest tylko pustym pojęciem, słowem, za którym nic nie stoi.

Jak widać teologia wschodniego chrześcijaństwa zawsze jest teologia mistyczną. Zawsze prowadzi do doświadczenia Boga. Inaczej jest bezwartościowa, nie ma sensu, jest „teologia demonów”, jak pisze św. Maksym Wyznawca. 8

Warto w tym miejscu przytoczyć spór, jaki miał miejsce w XIV wieku między Barlaamem z Kalabrii a św. Grzegorzem Palamasem. Otóż Palamas stanął w obronie mnichów z góry Athos, którzy twierdzili, iż w swoich modlitwach doświadczają wizji światłości, która utożsamiali z Boskim Światłem. Barlaam twierdził, że niemożliwe jest doświadczenie Boga w ciele, a mnisi według niego ulegali niebezpiecznym złudzeniom. Dla św. Grzegorza doświadczenie mnichów było dostatecznym argumentem, żeby ich wizje uznać za prawdziwe doświadczenie Boga. Podstawa jego nauki o niestworzonych energiach było doświadczenie modlących się mnichów, a nie abstrakcyjne spekulacje dotyczące oderwanych od życia pojęć.

Teolog musi być osoba święta. Nie można nauczać o Bogu, jeśli się Go nie doświadcza. Dlatego właśnie Kościół przede wszystkim słucha swoich świętych, przez których przemawia Żywe Słowo. 9 Tajemnicę Boga można poznać jedynie przez objawienie i uczestnictwo. Teolog poznając Boga sam staje się do Niego podobny. Samo doświadczenie Boga jest możliwe dopiero wtedy, gdy człowiek uczestniczy w tajemnicy theosis, przebóstwienia człowieka przez niestworzone energie. Podobne poznaje się przez podobne, nie można poznać Boga, nie można o Nim mówić, jeśli nie stało się bogiem przez łaskę. 10 Kresem teologii (a nie tylko tego, o czym naucza teologia) jest przebostwiające zjednoczenie z Bogiem.

Święty (priepodobnyj)

Święty to człowiek, który jest przeniknięty przez niestworzone energie. Energie te są – według św. Grzegorza Palamasa – Bożym działaniem w świecie. Tak jak promień Słońca, który nie przestając być Słońcem, działa na Ziemi. Święty to nie tyle człowiek zbawiony, co przebóstwiony. Teologia zachodnia rozpoczynając swoja refleksję od dramatu grzechu pierworodnego, kładzie akcent na zbawienie człowieka. Zwłaszcza od czasów św. Anzelma zbawienie rozumiane jest jako zdjęcie z człowieka ciążącej na nim winy, co dokonało się mocą zastępczej śmierci Jezusa na krzyżu. Wschodnia teologia za punkt wyjścia swoich rozważań przyjmuje stworzenie człowieka na obraz i podobieństwo Boga. Ten obraz jest w człowieku niezniszczalny. Grzech pierworodny spowodował jego osłabienie, ale nigdy nie zniszczył go do końca. Celem Wcielenia było nie tylko odnowienie tego, co zostało nadwyrężone przez grzech, ale doprowadzenie do pełni, do przeniknięcia człowieka boskościa. Taki jest cel życia człowieka: żyć w sercu Trójcy Przenajświętszej, stać się bogiem przez łaskę 11

Dla św. Symeona przebóstwiające zjednoczenie z Bogiem zaczyna się już w tym życiu. Dąży on do zacierania granicy między tym a przyszłym życiem. Paruzja, zmartwychwstanie już zaczęły się w sercu tego, kto daje przeniknąć się Boskiemu światłu niestworzonych energii. Możliwe jest według niego ujrzenie w sposób zmysłowy Chrystusa w tym życiu. Kto zaś Go ujrzy w ten sposób, ten nigdy nie doświadczy śmierci. 12

Pro domo sua

Zachodnią tradycję teologiczna można porównać do witrażu. Olbrzymie okno, misternie poskładane kolorowe szkiełka tworzące zawiły rysunek, tysiące symboli. Całość trudna do ogarnięcia jednym spojrzeniem. Wzrok długo wędruje z góry na dół, usiłując rozpoznać znaczenie barwnych plam. Dopiero cofnięcie się o kilka kroków, zdobycie dystansu ukazuje oszałamiającą całość. Jednak całe to olbrzymie dzieło byłoby martwe bez światła. To ono wydobywa barwy, łączy ze sobą pozornie bezładnie rozrzucone plamy nadając im sensowne kształty. Światło jest życiem witraży. Właśnie wschodnia tradycja teologiczna, niosąca w sobie świeżość Kościoła pierwszych wieków, jest dla piszącego te słowa światłem, które pozwala żyć Prawdzie.

Opisując wzajemne relacje chrześcijańskiego wschodu i zachodu, często używa się porównania do oddychania. Zdrowy człowiek oddycha obydwoma płucami. Chrześcijaństwo jest chore, ponieważ rozdarte, zagubiło pełny odech. Powrót do zdrowia do powrót do źródeł, próba oodychania także drugim płucem.


1 Zob. G. A. Maloney, Tchnienie mistyki, Warszawa 1984. Modlitwa serca, Włocławek 1992. O. Clement, J. Serr, Modlitwa serca, Lublin 1993. Mnich Kościoła Wschodniego, Modlitwa Jezusowa, Kraków 1993

2 W. Hryniewicz, Przyzywanie Ducha. Bizantyjska pneumatologia Symeona zwanego Nowym Teologiem, Znak 466, s. 4-15.

3 Polecam bardzo dobry artykuł prawosławnego biskupa A. Blooma, Duchowość i kierownictwo duchowe. W drodze 8/1989, s. 37-41, a także książkę M. Schneidera, Ze źródeł pustyni, Kraków 1994.

4 Por. J. Meyendorff, Teologia bizantyjska. Historia i doktryna, Warszawa 1984, s. 96.

5 S. Bulgakow, Prawosławie, Białystok 1992, s. 115.

6 Por. P. Evdokimov, Prawosławie , Warszawa 1964, s. 54-63 .

7 Cytuję za Evdokimowem: św. Grzegorz z Nazjanzu, Oratio XV ; Ewagriusz, Cent. gnost. VII , 52; PG XL ., 1221 D.

8 pg XCI, 601 C.

9 P. Evdokimov, op. cit., s. 56.

10 Św. Symeon Nowy Teolog, Euch l, 207-208.

11 Tamże.

12 Św. Symeon Nowy Teolog, Cat 2.

Spis Treści

Dodatek teofila

    Philospohia viva teofila

      Spory, dyskusje, polemiki teofila

      • Kilka uwag na temat katechezy w szkole
        Wojciech Jędrzejewski OP

      Rozmowa teofila

        Ankieta teofila

          Artykuły teofila

          • Oddychać drugim płucem
            Wojciech Czwichocki OP
          • Wolność człowieka w Bogu – koncepcja wolności w dialogu św. Augustyna De libero arbitrio
            Zbigniew Bomert OP
          • Glosa
            Dobrochna Dembińska-Siury
          • Zbawcze dzieło Słowa wcielonego według Wielkiej Katechezy św. Grzegorza z Nyssy
            Wojciech Delik OP
          • Przebóstwienie w nauce św. Symeona Nowego Teologa
            Basil Krivocheine
          • Duchowość i teologia hezychazmu według Triad Palamasa (2)
            Grzegorz Bednarz OP
          • Elementy wewnętrznej struktury Księgi Joela
            Wojciech Gołaski OP

          Horyzonty teofila

            Dominikalia teofila

              Wykład teofila

              • Dylematy współczesnej egzegezy
                wywiad z ks. Michałem Czajkowskim

              Poezja teofila

                inne