Wstęp


Paweł Kozacki OP

W

 roku 800-lecia Zakonu dostajemy do ręki książkę Dominikanie w czasach krucjat, illness katedr i herezji, prescription będącą wspólnym dziełem kilkunastu braci studentów. Kolejny tom Biblioteki Teo?la przeczytałem z wielkim zainteresowaniem i szczerze polecam wszystkim dominikanom ? braciom z pierwszego Zakonu, mniszkom z klasztorów kontemplacyjnych i świeckim skupionym we fraterniach św. Dominika. Jestem pewien, że z nie mniejszym pożytkiem przeczytają ją również ludzie, którzy z posługi Zakonu Kaznodziejskiego korzystają częściej lub rzadziej, bywając w kościołach dominikańskich, uczestnicząc w różnych grupach duszpasterskich czy słuchając przepowiadania dominikanów w mediach. Dominikanie dzięki tekstom zawartym w tej książce lepiej poznają swoją historię, tradycję i duchowość, a czytelnicy sympatyzujący z zakonem św. Dominika lepiej zrozumieją kontemplacyjno-apostolski styl życia sióstr i braci tworzących Rodzinę Dominikańską.

Zakon istniejący osiem wieków obrósł licznymi przekazami, podaniami, legendami, które zebrane razem tworzą pamięć zbiorową. Wiadomości, tradycje i przekonania przekazywane są z ust do ust, z pokolenia na pokolenie i nie zawsze już wiadomo, czy mamy do czynienia z prawdą historyczną opartą na twardych i udokumentowanych faktach, piękną legendą dominikańską, w której tkwi ziarno prawdy czy też stugębną plotką, której prawdziwości nie można już w żaden sposób zweryfikować. Książka, którą dziś otrzymujemy, dzięki rzetelnej, historycznej analizie i podaniu sprawdzonych źródeł pozwala zweryfikować niejedno dominikańskie wyobrażenie na temat przeszłości. Przykładem może być opowieść o niezwykłej skuteczności, odmawianej w Zakonie, litanii dominikańskiej. Od zawsze wiedziałem, że bracia odmawiali ją w chwilach szczególnie trudnych, zwłaszcza takich, gdy zagrożony był byt naszego Zakonu. Gdzieś w pamięci miałem przekaz, że któryś z papieży chciał skasować Zakon Braci Kaznodziejów, ale dominikanie gorąco uciekając się pod opiekę Matki Bożej, odmawiali tę właśnie litanię. Papież niechętny naszemu Zakonowi zmarł, a jego następca nie podjął pomysłów poprzednika w rzeczonym temacie. Dzięki tekstowi br. Piotra Olesia dowiedziałem się, że niechętnym nam papieżem był Innocenty IV (autor bulli Etsi animarum), jego następcą Aleksander IV (autor bulli Nec solitum), a rzecz działa się w połowie XIII wieku i dotyczyła sporu profesorów uniwersytetu paryskiego pod wodzą Wilhelma z Saint-Amour z wykładowcami pochodzącymi z zakonów mendykanckich. To tylko jeden przykład z wielu, ale zapewniam Czytelników, że teksty moich braci pozwalają zweryfikować niejedno wyobrażenie czy też przekonanie na temat przeszłości dominikanów.

Zaryzykuję twierdzenie, że znajomość własnej historii jest dla dominikanów ważniejsza niż w przypadku innych zakonów, które z łatwością mogą odwoływać się do dzieł spisanych przez swoich założycieli. Pisma owe mówią wiele o specyfice i duchowości poszczególnych rodzin zakonnych, a niejednokrotnie stanowią dla nich punkt odniesienia, z którego bracia oraz siostry korzystali i korzystają aż do dzisiaj. Benedyktyni powołują się na Regułę św. Benedykta, franciszkanie na Regułę św. Franciszka i jego Kwiatki, karmelici chętnie cytują dzieła św. Jana od Krzyża czy św. Teresy Wielkiej, a dla jezuitów fundamentalnym dziełem są Ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli. W tradycji dominikańskiej nie ma takiego dzieła. Święty Dominik nie pozostawił po sobie żadnego spisanego tekstu, który mógłby spełniać analogiczną, jak w wymienionych zakonach, rolę. Jego dzieło zostało podjęte przez jego następców w sposób praktyczny, a dopiero potem opisane przez kolejne pokolenia dominikanów. Nie ulega jednak wątpliwości, że Dominikowa pasja głoszenia Słowa oraz jego organizacyjny geniusz zaważył na kształcie Zakonu i duchowości braci kaznodziejów. Tym ważniejsze dla Jego Zakonu są historyczne źródła, które mówią jak postępowali dominikanie współcześni św. Dominikowi oraz pokolenia kaznodziejów, które przyszły bezpośrednio po nim. Więcej bowiem o dominikańskiej tradycji można dowiedzieć się z praktyki życia braci, niż spisanych reguł i recept na życie dominikańskie. I w tym aspekcie książka, którą otrzymujemy jest nieocenionym zbiorem.

Lektura zawartych w antologii artykułów nie ogranicza się jednak tylko do poznania przeszłości, ale może być znakomitą inspiracją do przemyślenia współczesnej dominikańskiej tożsamości oraz do podejmowania działań w przyszłości. Dzięki niniejszym tekstom możemy się przekonać, że nie jesteśmy pierwszymi, którzy muszą zmagać się z takim czy innym problemem, bowiem już w średniowieczu bracia szukali odpowiedzi na podobne pytania. Okazuje się zatem, że niektóre kwestie są dla dominikanów ponadczasowe, nadal aktualne i myśląc nad nimi dzisiaj, warto wiedzieć, jak sobie radzili z nimi nasi poprzednicy. Gdy na przykład wśród braci toczy się dziś rozmowa na temat wędrownego kaznodziejstwa; gdy zastanawiamy się, jak mają funkcjonować bracia udający się na taką misję, jakie mają być ich relacje z klasztorem, jak mają realizować fundamentalny dla duchowości dominikańskiej wymiar, jakim jest życie wspólne; dobrze przeczytać, jak owo mityczne wędrowne kaznodziejstwo wyglądało wtedy, gdy Zakon dopiero powstawał. Czytelnik znajdzie w książce również opis takich aspektów życia dominikańskiego, które do tej pory umknęły refleksji, bowiem zmieniające się czasy sprawiły, że stały się one nieaktualne. W takim wypadku autorzy tekstów starają się wyjaśnić aspekt epoki, w której dane zagadnienie funkcjonowało oraz sposób myślenia ludzi, którzy żyli przed wiekami.

Dziękuję autorom tekstów zebranych w Dominikanie w czasach krucjat, katedr i herezji, dziękuję redaktorom Teofila za inicjatywę i trud wydania niniejszego tomu, a wszystkich sympatyków zakonu św. Dominika zachęcam do lektury. Jestem przekonany, że czas jej poświęcony okaże się owocny.

Spis Treści

Dodatek teofila

    Philospohia viva teofila

      Spory, dyskusje, polemiki teofila

        Rozmowa teofila

          Ankieta teofila

            Artykuły teofila

              Horyzonty teofila

                Dominikalia teofila

                • Wstęp
                  Paweł Kozacki OP
                • Czy dominikanie byli duchowymi synami mnichów iroszkockich?
                  Erik Ross OP
                • Czy św. Dominik medytował?
                  Piotr Janas OP
                • Czy św. Dominik był inkwizytorem?
                  Marcin Rutecki OP
                • Jak w średniowieczu zostawało się dominikaninem?
                  Gaweł Włodarczyk OP
                • Czy zakonnik może być osobą świecką?
                  Tomasz Mochoń OP
                • Czy dominikanie wymagają nieustannej reformy?
                  Szymon Bąk OP
                • Co siedziało w głowie pierwszego dominikańskiego męczennika?
                  Krzysztof Kozioł OP
                • Czy w średniowieczu istnieli dominikańscy wędrowni kaznodzieje?
                  Tomasz Kalisz OP
                • Czy dominikanie byli wegetarianami?
                  Adam Policha OP
                • Dlaczego dominikanie studiowali logikę?
                  Michał Kumorek OP
                • Czy dominikanie od zawsze interesowali się muzyką?
                  Krystian Neścior OP
                • Czy dominikanie leczyli za pomocą potrawki z węża?
                  Grzegorz Ćwierkiewicz OP
                • Czy wszyscy dominikanie byli bezkonfliktowi?
                  Marek Rozpłochowski OP
                • Czy św. Tomasz z Akwinu był islamofobem?
                  Grzegorz Mojkowski OP
                • Co dominikanie wiedzieli o prostytucji?
                  Arnold Pawlina OP
                • Czy dominikanie zabijają modlitwą?
                  Piotr Oleś OP
                • Co kaznodzieje robią po godzinach?
                  Piotr Laskowski OP

                Wykład teofila

                  Poezja teofila

                    inne